Firma ze stratą też dostanie kredyt

W czasach zachwianej stabilności gospodarczej, wahania kursów walut i niepewności rynku, polskie przedsiębiorstwa są narażone na brak zdolności do regulowania bieżących zobowiązań. Nie wszyscy jednak wiedzą, że istnieje wiele sposobów na rozwiązanie tych problemów.

 W polskich firmach nadal panuje przeświadczenie, że funkcjonowanie firmy możliwe jest wyłącznie w oparciu o własne środki finansowe. Pośród przedsiębiorców unikających korzystania z ofert kredytowych i instrumentów walutowych można wyodrębnić dwie grupy. Spore grono właścicieli firm niepotrzebnie obawia się, że wzięcie jakiegokolwiek kredytu wciągnie ich w pętlę zadłużenia lub jeszcze bardziej pogorszy nienajlepszą już sytuację finansową. Niestety taki pogląd dominuje w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, które charakteryzują się zupełnie inną strukturą i specyfiką od schematu organizacji dużych firm i korporacji. Kolejne grono przedsiębiorców tkwi z kolei w błędnym przekonaniu, że ogólna kondycja ich firmy uniemożliwi skorzystanie z opcji oferowanych przez banki na preferencyjnych warunkach. Tymczasem okazuje się, że na rynku finansowym istnieje wiele możliwości, z których bez większego problemu skorzystać mogą firmy posiadające kłopoty z płynnością finansową.

 Jedną z takich opcji jest zaciągnięcie kredytu bez dokumentów dochodowych. Wbrew pozorom jest to w pełni możliwe, gdyż obecnie banki oferują całe spektrum ciekawych rozwiązań finansowych. Wybór tego najlepszego okazuje się jednak często największym problemem. Każdą ofertę należy bowiem przeanalizować pod kątem oczekiwań i możliwości danego przedsiębiorstwa, a taką pomoc i realizację najlepszego rozwiązania oferują obecnie wykwalifikowane i profesjonalne instytucje oraz firmy doradztwa finansowego. – Jesteśmy w stanie skredytować klienta nie weryfikując, ani nie przedstawiając w banku jego dokumentów dochodowych w przypadku, gdy posiada on zabezpieczenie w postaci pojazdów, maszyn czy statków. Warto podkreślić, że przy takim kredycie nie wymagamy też zaświadczeń o niezaleganiu z ZUS-u ani z Urzędu Skarbowego – wyjaśnia Agata Brucko-Stępkowska, prezes zarządu sieci doradców finansowych Futuro Finance. Takie kredyty udzielane są maksymalnie na 84 miesiące, a ich oprocentowanie wynosi od 8 proc. Decyzja o udzieleniu pożyczki zapada w ciągu 24 godzin, jednak bank wymaga cesji z polisy ubezpieczenia.

Kolejnym problemem firm, które potrzebują dodatkowych środków na funkcjonowanie, jest brak bieżącej lub historycznej zdolności kredytowej. Wnioski składane przez te przedsiębiorstwa są zazwyczaj odrzucane, a ich właściciele wychodzą z banków z kwitkiem. – Taki kredyt bez problemu możliwy jest do zrealizowania w przypadku klientów, którzy posiadają nieruchomość, chcą ją zakupić lub realizują konkretną inwestycję. Wyliczając zdolność kredytową należy oprzeć się na wykonanych prognozach finansowych, biznesplanie i kosztorysie. Ilość wymaganych dokumentów w całym procesie kredytowania uzależniona jest od rodzaju inwestycji – tłumaczy Agata Brucko-Stępkowska z Futuro Finance.

Największe obawy związane z uzyskaniem kredytu dotykają tych przedsiębiorców, których firmy odnotowały straty finansowe. Właściciele często nie zdają sobie sprawy, że i w takich przypadkach możliwe jest pozyskanie dodatkowych środków. Dla banku zabezpieczeniem w takiej sytuacji  jest nieruchomość, którą firma wykazująca stratę musi posiadać. Pod takie zabezpieczenie można otrzymać nawet 80 proc. wartości majątku i jest to kredyt na dowolny cel. Najkorzystniejszą cechą tego rodzaju kredytu jest brak wymagań związanych z czasem istnienia firmy. Mogą się o niego starać nawet te organizacje, które istnieją na rynku zaledwie miesiąc.

Comments are closed.